Strona główna » Artykuły » Relacja z „Vintage & Fetish Show” 1.03.2012

Relacja z „Vintage & Fetish Show” 1.03.2012

ArtykułyModeling Alternatywny w PolscePokazy Mody AlternatywnejWydarzenia

Było gorąco, ale nie za sprawą wysokiej temperatury. Atmosferę w klubie podgrzał bogaty program artystyczny, który zachwycił wszystkich.

img_8231
Impreza rozpoczęła się świetną prezentacją dwóch organizatorek Wanilianny  i Carrie. W pięknych kreacjach przywitały z uśmiechem gości i zaprosiły na pikantny wieczór.
Na samym początku z pokazem burleski i Pin Up’u wystąpiła Warszawska gwiazda Pin Up Candy. Tancerka wprowadzając wszystkich w świat lat ’30/’40, pokazała swoje najbardziej zmysłowe i seksowne oblicze. Tańczyła dla rozbudzenia zmysłów, z lekką kokieterią, bez obnażania się. Zalotnie, figlarnie i w doskonałym guście! Oglądanie pokazu sprawiło ogromną przyjemność nie tylko panom. Do każdego występu Candy prezentowała inny strój i rekwizyty. Szczególnie kuszące było tańczenie w bieliźnie wykonanej z pereł z użyciem wachlarzy ze strusich piór do tańca burleski. Długie owacje tylko utwierdziły w przekonaniu o wysokim poziomie artystycznym.
Dużym zainteresowaniem cieszyły się pokazy mody. Wśród modelek znalazły się te znane i lubiane: Silverr, Nina Holy, Jeany Kicz, Ina von Black, Vintage Girl, FieryVoluptas, Zoe-lin, Rockagirl. Dziewczęta przechadzały się po scenie, profesjonalnie prezentowały min. cudowne stroje Lady Carotta – ubrania inspirowane klimatem Pin up. Duże brawa zdobył również pokaz gorsetów Snow Black, zarówno panie i panowie podziwiali show z wielkim zachwytem. Na końcu modelki zaprezentowały lateksową odzież i bieliznę firmy LTX Clothing. Dziewczyny wychodziły na scenę pojedynczo, lub po dwie. Emocje wzrosły, gdy Michalina Panfil i Silverr zaczęły razem tańczyć w lateksowych kreacjach, nie obeszło się bez szpagatów 😉 Całości dopełniła dynamiczna muzyka. Pokaz zdobył falę braw i gwizdów.
Przez cały czas trwania imprezy uczestnicy mieli możliwość oglądania na ekranach na obu poziomach klubu filmy Irvinga Klaw z BettiePage oraz występu kabaretu CrazyHorse z Ditą von Teese.
Niestety w dniu imprezy okazało się że wypadł punkt programu- prelekcja „Fetysz w sztuce”. W pierwszej edycji Vintage&Fetish Show nie wystąpił też zespół Revel. Uczestników imprezy ucieszył jednak fakt, że organizatorzy urozmaicili plan imprezy o dwa dodatkowe, zapierające dech w piersiach występy Pin UpCandy. Tym razem występy był urozmaicone o nowe atrakcje min sztuczny dym i mydlane bańki. Candy wystąpiła też w bieliźnie z doczepionymi balonami wypełnionymi brokatem, które z wdziękiem przekłuwała szpilką w czasie trwania występu.

alternative fashion show pokaz mody alternatywnej
Na duże pochwały zasługuje ekipa techniczna. Każdy występ miał starannie dobrane oświetlenie, co było najbardziej widać, przy show z pończochami. W momencie założenia przez Candy czerwonych pończoch w utworze „Me and the devil”, światła zostały zmienione na czerwony kolor. Takie detale podkreśliły przyjemną ucztę dla oka.
Niestety, nie wszyscy mogli obejrzeć występy. Frekwencję drastycznie ograniczał fakt, że do starego kina ściągnął tłum ludzi. Klub zapełnił się pod samą scenę. Ludzie zajmujący stoliki nie wiele mogli dostrzec z powodu nie podwyższonej sceny, uczestnicy narzekali też na fotografów, których było za dużo na tak wąską scenę. Impreza miała kilka minusów, jednak należy je traktować z przymrużeniem oka, ponieważ była to pierwsza edycja, a organizatorzy nie przewidzieli tak dużej ilości gości. Klub zapewnia, że następną edycję zrobi zupełnie inaczej- planowane są dwie sceny-jedna na piętrze, druga na parterze, stoliki numerowane w całym klubie dla osób które jako pierwsze zakupią bilety i ograniczona liczba miejsc stojących. Organizatorzy zapewniają, że następnym razem wszystko zostanie dokładnie przemyślane, tak aby każdy był zadowolony.
W przerwach pomiędzy występami odbyło się losowanie nagród, które wzbudziło spore emocje. Każdy kto kupił bilet miał szansę wygrać. Loteria przebiegła bez problemów, na oczach wszystkich zgromadzonych w klubie. Można było wygrać min. bieliznę w stylu retro, biżuterię, karnet na warsztaty z burleski.
Duża frekwencja przebranych uczestników imprezy wpłynęła na zadowolenie organizatorów i fotografów. Kreatywnością wykazały się nie tylko panie, ale również panowie. Spośród osób ubranych w stylu vintage lub fetish zostały wybrane dwie najciekawsze stylizacje, które nagrodzono podczas afterpary. Imprezę zakończyła doskonała zabawa przy muzyce którą każdy zna i lubi.

marcinkilarski7

Po występach miałam okazję porozmawiać z Pin Up Candy, zapytałam ją jak ocenia imprezę:
„Impreza była bardzo dobrze zorganizowana. Doceniam sprzęt, oświetlenie, możliwości sceniczne. Dla mnie to był bardzo komfortowy występ. Do tego muszę dodać świetną publiczność, zupełnie inną niż w Warszawie. Reakcja na występy była spontaniczna, ale czułam napięcie widzów w trakcie występu. To daje bardzo dużo energii artyście na scenie. Dodam jeszcze, że impreza w Poznaniu to największy zjazd dziewczyn zainteresowanych klimatem retro i fetysz. Poznałam blogerki, które wirtualnie znam kilka lat, a pierwszy raz miałyśmy okazję porozmawiać właśnie na tej imprezie. Ogólnie moje wrażenia są na 5+.”

Mimo błędów, Show można zaliczyć do udanych. Była to pierwsza i na pewno nie ostatnia edycja! Większość uczestników wspomina ją z zadowoleniem i nie omieszka pojawić się następnym razem. Do zobaczenia na kolejnym „Vintage&Fetish Show”!